Witamy na najlepszej stronie z hackami i kodami do gier na androida oraz recenzjami i poradnikami dla aplikacji mobilnych. Wszystkie czity były osobiście przez nas testowane na kilku modelach telefonów i tabletów

The Duckforce Rises. Recenzja darmowej gry.

Powiedzcie to sobie na głos: karciane RPG z Donaldem i Sknerusem w rolach głównych. Jeżeli jeszcze nie chwyciliście za telefon albo tablet, to dodam: w Kaczogrodzie rozpętał się chaos, po ulicach biegają wrogie roboty, Bracia Be i inni złoczyńcy, a Sknerus na spółkę z Donaldem i Diodakiem założyli ruch oporu o nazwie Duckforce. To brzmi jak coś, co kupiłbym w ciemno w postaci gry AAA. Kupić nie mogłem, bo jest darmowe, a z trzech literek „A" pozostała może jedna, i to taka nadwątlona.


 The Duckforce Rises to gra z ogromnym potencjałem, którego po prostu nie wykorzystano. Audiowizualnie jest dobra, miejscami nawet świetna. Szkoda, że gameplajowo nie mado zaoferowania nic poza przyjemnym, ale prymitywnym systemem walki opartym na kartach oraz jeszcze bardziej prymitywnym rozwojem postaci. Nowy level oznacza czasami nową kartę, której używa się do ataku lub obrony - tylko że rodzaje ruchów można policzyć na palcach jednej dłoni. Policzmy zresztą razem: atak, zwiększenie siły na jedną turę, tarcza, odbicie ataku przeciwnika,zniwelowanie bonusów przeciwnika. Nie kłamałem z tą jedną dłonią - co prawda wszystko to można pomnożyć przez dwa, bo każdy ruch ma też wariant „grupowy" (na przykład ochrona całej drużyny, a nie jednej postaci), ale to i tak koszmarnie mało.

 Na domiar złego w związku z darmowością gracz zostaje na starcie zaplątany w pięć tysięcy różnych walut -energia potrzebna do rozpoczęcia kolejnej walki szybko się kończy, ale można ją uzupełnić za monety. Te w końcu też się kończą, więc ostatecznie i tak czekamy na odnawianie energii. Albo kupujemy monety za prawdziwe pieniądze. To obrzydliwe - nie dlatego, że wybrano taki, a nie inny sposób monetyzacji, ale dlatego, że nie pozostawiono nam opcji „wydaj X złotych i miej z głowy ograniczenia”.

Można za to kupić skarbiec ze sporą liczbą monet - za 50 euro. Po co mam kupować skarbiec, skoro już jestem Sknerusem?! Nie zraźcie się oceną. Każdemu, kto spędził pół dzieciństwa w Kaczogrodzie i ma urządzenie z iOS-em, polecam sprawdzić The Duckforce Rises. Po prostu żałuję, że gra nie jest tym, na co miała zadatki. Wśród pykadełek do tramwaju znajduje się natomiast na górnej półce.\

Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites More