Witamy na najlepszej stronie z hackami i kodami do gier na androida oraz recenzjami i poradnikami dla aplikacji mobilnych. Wszystkie czity były osobiście przez nas testowane na kilku modelach telefonów i tabletów

Ice Hockey 3D. Pobierz kody i czity

Jest w tym moim zdaniem pewna ironia - piłką nożną zajmują się tam, gdzie króluje hokej, a hokejem tam, gdzie jeszcze kilka lat temu rządziła koszykówka. A tak na marginesie - hokeiści z Chicago Blackhawks ostatnio nie za bardzo potrafią udowodnić, że wiedzą, co z tym czarnym obiektem pożądania dwunastu facetów zrobić. I jeszcze jedno, zanim przejdę do oceniania najnowszego hokeja na Androida Ice Hockey 3D kody - w zasadzie gra nie powinna się jeszcze ukazać, ponieważ zawsze trafiała na rynek w momencie, gdy rozpoczynał się kolejny wyścig o puchar Stanleya. W tym roku trwa w NHL lockout i póki co nie wiadomo, czy rozgrywki w ogóle wystartują. Pamiętam, że kilka lat temu podobny strajk odbył się w NBA, w związku z czym sezon był prawie o połowę krótszy. Aha, lockout jest dość specyficzną formą strajku, ponieważ strajkują w nim nie pracownicy (czyli gracze), ale pracodawcy, czyli właściciele klubów zamykając je po prostu i licząc na to, że zawodnicy w końcu przystaną na ich warunki. A idzie oczywiście o flotę. Dobra, a teraz już na serio wracam do Ice Hockey 3D czity.



Pewnie się powtarzam, ale dla graczy, którzy nie żyją tą zabawką Ice Hockey 3D kody niczym nie rożni się od części poprzedniej. I poprzedniej. I jeszcze wcześniejszej. Mi zresztą również niełatwo przyszło wyłapanie zmian, oprócz tych najbardziej rzucających się w oczy, jak choćby rozdzielenia strzału na dwa przyciski. Pod jednym jest slap shot, a pod drugim wrist shot, co oczywiście jest bardzo przydatne - wreszcie nie trzeba zdawać się na wybór konsoli. Identyczny zabieg już w zeszłym roku spotkał NBA Live i jak widać EA Sports konsekwentnie próbuje w pewien sposób usystematyzować sterowanie we wszystkich swoich grach sportowych. Co się chwali. Kolejną nowością jest możliwość zmiany ustawienia przy wznowieniu, które, jak wiadomo, jest integralną częścią tego sportu. O wpływie tego na grę nie muszę nawet wspominać - wiadomo, że w momencie, gdy przegrywamy, ale gramy w przewadze nie ma potrzeby przesadnie zabezpieczać tyłów.



Tym, co dość niemiło mnie rozczarowało, jest potwornie defensywna gra konsoli - wygląda na to, że EA Chicago postanowiło ograniczyć liczbę zdobywanych goli przez sztuczne podwyższenie zdolności defensywnych sterowanych przez konsolę graczy. O ile na najniższym poziomie trudności nie jest to nic wielkiego i można sobie bez większego problemu poradzić, to potem ilość przegranych pojedynków wzrasta po prostu lawinowo. Już na „normalu” obrońcy przy niemal każdym ataku wgniatają naszego zawodnika w lód lub bandę. Na najwyższym poziomie trudności zdarza się to już w zasadzie nieustannie i gra zaczyna przypominać NHL Hitz kody - więcej tu bodiczków niż jeżdżenia na łyżwach. No i poważnie utrudnia to grę kolesiom, którzy (tak jak ja), chcieliby czasami trochę pomyśleć podczas budowania ataku. A tak byłem zmuszony do walenia petard z daleka zaraz po wpadnięciu w tercję obronną przeciwnika, w nadziei na gola lub dobitkę. Dotarcie aż za bramkę i jej ewentualne objechanie było naprawdę bardzo trudne. Tryb Dynasty w zasadzie się nie zmienił i oferuje masę zabawy fanom hokeja chcącym nie tylko jeździć i strzelać gole, ale także zarządzać klubem. Z pewnym ograniczeniem niestety. Tym ograniczeniem jest cel wyznaczony przez właściciela klubu. W Ice Hockey 3D czity są trzy rodzaje zespołów - te co chcą walczyć o play-off i puchar Stanelya, a wszystko poniżej będzie rozczarowaniem; te co są średniakami i wejście do play-offu będzie dla nich sukcesem, ale za to są lojalne wobec graczy; oraz kluby, które chcą po prostu zarobić (tą kategorię znamy chyba najlepiej z naszych własnych boisk i lodowisk).



Dwa pierwsze dość łatwo jest wprowadzić na szczyt, ale zespoły z ostatniej kategorii naprawdę trudno - bo jak pogodzić wejście do play-offu z walczeniem o wysoki numer w drafcie i pozbywaniem się zawodników, żeby wyjść na swoje? Nie da się. W sumie Ice Hockey kody to całkiem udane kolejne wcielenie najbardziej znanej serii hokejowych gier. Grafika i dźwięk jak zwykle na topie, choć wizualna strona gry prezentuje się jednak lepiej 1 naprawdę zasługuje na podziw. Szkoda, że z grywalnością nie jest już tak słodko, ale grać się da bez bólu. Gdzie tam zresztą „bez bólu” - ze sporą przyjemnością po prostu. Dodatkowo spora ilość opcji konfiguracyjnych pozwala na dostosowanie zabawy do własnych potrzeb. Na sterowanie nie sposób narzekać, na sztuczną inteligencję graczy również (oprócz oczywiście tej przeklętej defensywy). Bardzo solidny to hokej do pogrania, ale pomimo pewnych zmian słabszy od zeszłorocznej odsłony. Na Waszym miejscu poczekałbym jeszcze trochę na ESPN NHL 2016, które zapowiada się naprawdę dobrze. No chyba, że już naprawdę nie możecie wytrzymać.

Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites More